piątek, 19 kwietnia 2013


A na zdjęciu Zuzanna w ulubionej bluzie, rok 2008, chwila przed egzaminem. Co w głowie? Ale... przepraszam, jak ta chmura się nazywa, a co oznacza? 

Ktoś zapyta, dlaczego to zdjęcie? 
No własnie... kiedy ja uczę się o jakiś płazach, gadach czy czymkolwiek, moja wodna jutro będzie przygotowywać sprzęt do sezonu, i jak dobrze pójdzie (szlak!) wypłyną na wodę... :(
Tak czy siak, życzę im udanej przygody! 

A co u mnie czysto prywatnie? Kolejne burze i wichury... Chyba brakuje mi siły. Do walki z Nim.
Jeśli parę spraw się zmieni - ma to szansę... Jeśli nie... ci... czarne scenariusze. 


Brakuje rozmów o cieście, 
myciu okien, o
 tym, że przecież maturę mogę poprawić. 
Brakuje tego, że...



P.S. 
Cześć piękna! :)


wtorek, 9 kwietnia 2013




„Zmienia mnie czas” tytuł trafny jak nigdy. Mimo, że dawno mnie tu nie było… to wróciłam. Ale to nie jest zwykły powrót, ja wróciłam z bagażem doświadczeń. I z wieloma błędami, które popełniłam JA, nikt  inny, tylko JA. Niech ten wpis będzie swojego rodzaju próbą oczyszczenia duszy.
Czy chcę coś powiedzieć? Moje serce umiera, a ciało żyje. Paradoks.

Szukam twoich śladów w śniegu
w mgławe drzwi bezsilnie pukam
i nie wierzę, że cię nie ma
chociaż wiem na próżno szukam“

Piszę to teraz z nadzieją, że przeczytasz. Bo może to tu umieszczone dotrze bardziej niż powiedziane. Popełniłam olbrzymi błąd, często zastanawiam się jak mogłam być tak głupia… jak mogłam zrobić coś, co zniszczyło wszystko. Nie wiem gdzie podziały się moje priorytety, gdzie podziało się to co naprawdę czułam. Byłam GŁUPIA, ale musisz pamiętać, że byłam niszczona. Teraz wiem jedno, chcę to naprawić.
  Chcę Ciebie, chcę być dla Ciebie i z Tobą. Jesteś moim jedynym, najukochańszym… MOIM… Proszę, tylko przy mnie trwaj… Kocham Cię…
Chcę… chcę żebyś mi wybaczył.

Przyjdź do mnie z wiosną, z jej dotykiem ciepła i z promieniami słońca. Przyjdź, czekam na Ciebie.

Oddam dużo za Warszawę. Za Ciebie, za olbrzymią kołdrę, za pyszny koktajl, za długi spacer, za uśmiechów 100, garść radości, za wiarę w leprze jutro… ZA NAS.
Przepraszam…

Nie poddam się, będę walczyć, o Ciebie, o NAS.

Chaotycznie to wszystko napisane, ale to wpływ olbrzymich emocji jakie mną targają…

"Musisz mi pomóc
bo wczoraj śmierć pytała
szatniarza w knajpie
co się ze mną stało."

PS. Dużo mam jeszcze do napisania... ale brak słów.