poniedziałek, 21 stycznia 2013
coś w tym jest
Pierwszy raz w życiu mam wrażenie, że mój związek to kompletna fikcja. Facet, mający 20 lat, który musi tłumaczyć się współlokatorowi dlaczego nie wraca na noc. Ba, nawet jak dochodzi co do czego, to nie mówi mu prawdy, bo noc spędzona z własną dziewczyną w mieście to prawie jak przestępstwo. Facet, który bardziej liczy się z opinią innych niż moją. W końcu też facet dla którego często bardziej liczą się inni, niż ktoś bliski. A mogłam wracać do domu, dla wszystkich byłoby to lepsze. Piszę to czekając na film w Cinema City w Wawie. Może przynajmniej 'Mój rower' będzie dobrym akcentem dziś.
piątek, 18 stycznia 2013
biologiochemiofobia
W przerwie romansu z biologią słucham tego:
Zastanawiam się czasem czy będzie mi dane za parę miesięcy leżeć w łóżku, z olbrzymią kołdrą, nie spoglądając na telefon, bo przecież wszystko co jest mi potrzebne będzie obok. Obecnie czeka mnie walka... ostatnie, decydujące 100 dni. Uda się, mam nadzieję.
Za kilkanaście godzin przywita mnie stolica, cieszę się!
Szczęścia nie można mieć,
szczęście się miewa.
początki początków
Postanowiłam zacząć to robić pod wpływem chwili. Ot tak dla siebie, w przyszłości może jeszcze dla kogoś.
Ciekawe ile wytrzymam. Kolejna próba, może potrwa dłużej niż 4 miesiące.
Siedząc nad atomem, jego budową, problemami chemicznymi i ewolucjonizmem myślę sobie, że... nie wolno zmuszać ludzi do akceptowania czegoś co jest robione wbrew im. Nie można zmusić nikogo do cieszenia się z czegoś co tak naprawę rani nas od środka.
A więc, nie zmuszaj mnie.
Psyytt... nie masz tego adresu, może to i lepiej.
Ciekawe ile wytrzymam. Kolejna próba, może potrwa dłużej niż 4 miesiące.
Siedząc nad atomem, jego budową, problemami chemicznymi i ewolucjonizmem myślę sobie, że... nie wolno zmuszać ludzi do akceptowania czegoś co jest robione wbrew im. Nie można zmusić nikogo do cieszenia się z czegoś co tak naprawę rani nas od środka.
A więc, nie zmuszaj mnie.
Psyytt... nie masz tego adresu, może to i lepiej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)